Porady-ToMa.net » Porady » Linux-kilka słów tytułem wstępu


Chcesz zainstalować Linuxa? A może trafiłeś tu przypadkiem, bądź z czystej ciekawości? Cokolwiek by Cię tu nie sprowadzało, życzę miłej lektury. Mam nadzieję, że informację zgromadzone poniżej przybliżą Ci nieco krainę Pingwina.

O zaletach i wadach każdego z systemów czy programów można by rozprawiać godzinami. Zacznę jedak od prostego pytania: Jaki jest najlepszy system operacyjny na świecie? Nie..., nie Linux. Windows też nie. Najlepszy jest ten system, który spełnia nasze oczekiwania. Jeśli pracujesz na Windows 3.1 i nie nażekasz na niego - pozostań przy nim - bynajmniej nie mam zamiaru "wciskać Ci" Linuxa. Czemu?
Na codzień mam styczność z różnymi systemami, każdy cenię za coś innego, każdy w czymś mi nie odpowiada. I tak np. w Windowsie 2000 podobają mi się całkiem niezłe zabezpieczenia (czasem za dobre - administratorzy SBS 2k wiedzą o czym mówię ;), lecz drażni mnie jego wolna praca. Windows 98 zapewnia mi prostotę instalacji, obsługi i użytkowania. Niestety ze stabilnością nie jest najlepiej, a bezpieczeństwo danych pozostawia wiele do życzenia. Ale cóż innego można zainstalować na Pentiumie z 32 MB RAMu. A Linux? Cenię go przede wszystkim za stabilność i mniejsze wymagania niż Windows 2000. Prywatność - niemal całkowita, bezpieczeństwo danych bardzo wysokie i... wolność od wirusów. Niestety nie w każdej dziedzinie jest tak różowo - zmorą są przede wszystkim sterowniki do nowych urządzeń. Nadal niewielu producentów wypuszczając na rynek nowy produkt dołącza do niego sterowniki tylko dla Windows. Na szczęście zaczyna się to zmieniać, a dzięki rzeszy "wolontariuszy" system ten obsługuje większość popularych urządzeń.

Nie ma systemu uniwersalnego i - niestety - czasem zmuszeni jesteśmy kożystać z kilku systemów. Taki już nasz los. Ale by móc wybrać trzeba znać przynajmniej 2 systemy. Czemu więc nie poznać i Linuxa? Naprawdę warto.

Czym właściwie jest ten Linux i co to są te dystrybucje? Żeby zrozumieć o co w tym chodzi, konieczne jest poznanie historii tego systemu. Otóż w 1991 r. pewien student o nazwisku Torvalds Linus (stąd nazwa Linux) bazując na Unix'ie stworzył pierwsze jądro systemu (ang. kernel). Kod źródłowy systemu udostępniony został w Internecie, dzięki czemu każdy kto tylko chciał, mógł go przeglądać, modyfikować i poprawiać. Do projektu przyłączyło się wiele osób rozsianych po całym świecie, wyszukując błędy, przygotowując poprawki i przesyłając je Linusowi. To dzięki temu Linux jest obecnie jednym z najstabilniejszych i najbezpieczniejszych systemów operacyjnych na rynku. Szybko zaczęły powstawać dla niego aplikacje, z czasem wytworzyło się kilka zbiorów takich programów. Dystrybucja to nic innego jak jądro systemu i właśnie taki zbiór aplikacji połączonych wspólnym instalatorem i zestawem aplikacji administracyjnych. Istnieje kilkadziesiąt dystrybucji Linuxa, od prostych systemów mieszczących się na jednej dyskietce, z wyglądu przypominających trochę DOS'a, po potężne pakiety zajmujące 5-6 płyt CD. Poniżej przedstawiam kilka, moim zdaniem najciekawszych pozycji.

RED HAT
Zdecydowanie najpopularniejsza dystrybucja Linuxa, a to ze względu na dużą przyjazność dla użytkownika. Posiada wygodny graficzny instalator, bardzo wygodny i efektywny moduł instalacji i deinstalacji programów (RPM), możliwość aktualizacji systemu przez Internet. Do wyboru mamy dwa interfejsy okienkowe: KDE i GNOME. Sporą zaletą systemu jest jego częsta aktualizacja - łatki na zauważone (zgłoszone) błędy dostępne są na stronie producenta już w 24 godziny po zauważeniu.
"Czerwony kapelusz" dostępny jest w trzech wersjach: Standard, Deluxe i Profesional. Pierwsza z nich to trzy płyty (system, kod źródłowy i dokumentacja), w wersji Deluxe zawiera dodatkowo płytę z zestawem ponad 300 programów, zaś wersja Profesional (dostępna tylko w USA) zawiera dodatkowo piąty krążek z programami kryptograficznymi (stąd zakaz eksportu). Dystrybucja dobra do zastosowań domowych, niestety nie nadaje się zbytnio na serwer (choć oczywiście może nim być), a to ze względu na nie najwyższy stopień bezpieczeństwa. Pozatym zwykle zaraz po instalacji nowiutkiej, płytkowej wersji konieczna jest aktualizacja kilku(nastu) pakietów.

Mandrake
W tej dystrybucji znakomicie udało się połączyć niezłą stabilność działania, łatwość instalacji, spore możliwości konfiguracji, wysoką funkcjonalność i intuicyjność obsługi. Zdecydowanie polecam zarówno początkującym jak i tym bardziej zaawansowanym komputerowcom. Proces instalacji w całości odbywa się w języku Polskim, a "ogonki" nie stanowią dla Mandrake żadnego problemu.
Podobnie jak RED HAT posiada system zarządzania pakietami RPM. Liczba menadżerów okien jest imponująca: KDE, GNOME, WindowMaker, IceWM, AfterStep - do wyboru, do koloru ;).
Zdecydowanie polecam wszystkim przesiadającym się z Windowsa.

SuSE
Pudełkowa wersja to aż 6 (sześć!!!) płyt CD z ponad 1500 programami. Trzy menadżery okien (KDE, GNOME, WindowMaker), łatwa instalacja, duża wszechstronność to najważniejsze cechy systemu. Przypłaca to jednak sporym apetytem na zasoby i przestrzeń HDD - bez 2 GB wolnego miejsca na dysku, PII i 64 MB RAM'u nie podchodź.

GNU/Debian
Stabilność i bezpieczeństwo to w Debiatanie sprawa priorytetowa. Posiada własny system zarządzania pakietami - DEB. Imponujące są również jego wymagania sprzętowe - bez problemu będzie działał na starym poczciwym 386 z 4-8 MB. RAMu. Niestety nie jest to system dla początkującego użytkownika, jeśli jednak poświęcisz mu nieco więcej czasu możesz stworzyć naprawdę stabilny i wydajny serwer.

Corel Linux
Windows to czy Linux? Oczywiście nie da się pomylić Corel Linuxa z Windowsem. Widać jednak wiele podobieństw tego systemu do produktów "Giganta z Redmond". Corel Linux to sposób na łagodne przejście z Windows na Linuxa.
System dostępny jest w trzech wersjach: Download, Standard i Deluxe. Pierwsza, dostępna w sieci i na niektórych płytach dołączanych do czasopism jest całkowicie darmowa, próżno w niej jednak szukać pokaźnego zbioru dodatkowych aplikacji. Pozostałe wersje zawierają ich znacznie więcej (także programów komercyjnych), lecz trzeba za nie już zapłacić.
Wiele sprzecznych informacji krąży natomiast o stabilności tego systemu: jedni zachwalają ją (w końcu Corel opiera się na Debianie), inni donoszą o kolejnych "bugach" i "przerwach na kawę" systemu. Faktem jest, że system lubi czasem źle się zainstalować (konieczny bis ;), a konfiguracja Dial-Up'a może sprawić pewne problemy. Mimo wad jest to jednak ciekawa propozycja dla osób nie mających zielonego pojęcia o Linuxie. Jeśli jednak poważnie traktujesz swoją przygodę z tym systemem, raczej zdecyduj się na coś innego, np. Mandrake.

Jak zdobyć Linuxa?
Linux rozpowszechniany jest na kilka sposobów: przede wszystkim można go ściągnąć z internetu, jednak zassanie 600 MB przez modem raczej odpada. Można również zakupić wersję pudełkową - z instrukcją obsługi i dodatkowymi programami komercyjnymi. Najlepszym (czyt. najtańszym) sposobem jest jednak zakup systemu wraz z czasopismem komputerowym. Warto wybrać się do dobrego punktu z prasą i przejrzeć czasopisma traktujące o tym systemie - może akurat znajdziesz ten, który Cię interesuje. Jeśli Ci się nie uda możesz zamówić archiwalny numer danego czasopisma z interesującym Cię systemem. Jednym z lepszych czasopism poświęconych Linuxowi jest "Linux PLUS". Na płytach dołączonych do czasopisma praktycznie co miesiąc znajdziesz najnowszą wersję którejś z dystrybucji. Na stronie wydawcy (www.linux.com.pl) znajdziesz informacje na temat aktualnego numeru, oraz numerów archiwalnych, które możesz od razu zamówić. Wyniesie cię to ok. 30 zł.

Instalacja
Niezależnie od dystrybucji proces instalacji przebiega podobnie. Zasadniczo są dwa sposoby instalacji systemu: jako jedyny system na dysku oraz koło innego systemu, np. Windows'a. W przypadku instalacji obok Windows dodatkowo musisz zdecydować, czy Linux ma znaleźć się na osobnej partycji, czy też ma współdzielić partycję z Windows'em. Jeśli instalujesz Linuxa na próbę, możesz zainstalować go na partycji Windows - jest to znacznie łatwiejsze rozwiązanie, jednak taki system będzie działał wolniej, a wybór systemu, który ma być uruchomiony może być utrudniony. W dodatku umożliwiają to jedynie niektóre dystrybucje. Jeśli traktujesz Linuxa poważnie lepiej zainstaluj go na osobnej partycji. Linux do prawidłowej pracy wymaga minimum dwóch partycji: partycji swap (odpowiednik pliku wymiany w Windows) i partycji podstawowej. Rozmiar pierwszej, dla zastosowań domowych powinien oscylować w granicach 20 - 60 MB. Jako typ pierwszej powinieneś ustawić SWAP. Druga partycja zawierać będzie system oraz wszystkie aplikacje i dokumenty. Im większa tym lepsza. Minimum zależy od dystrybucji i oprogramowania, które chcemy zainstalować, jednak bez 600 MB raczej nie podchodź. Ta partycja musi być typu Linux Nativ, a punktem montowania powinien być "/".
Podczas tworzenia nowych partycji zachowaj szczególną ostrożność. Nie usuń przypadkiem partycji z Windows'em i danymi (partycja "c:" oznaczana jest jako "hda1"). Dokładny opis przygotowania dysku pod Linuxa znajdziesz w tekście Partycjonowanie dysku.

Instalację Linuxa, zależnie od dystrybucji możesz rozpocząć na kilka sposobów: z poziomu Windows, z dyskietki startowej, z "czystego DOS'a lub z bootowalnej płyty CD. Ostatni sposób jest najprostszy, jednak możliwy tylko na stosunkowo młodych komputerach (te sprzed 3-4 lat mogą nie posiadać możliwości wczytania systemu z tego nośnika). By uaktywnić wyszukiwanie systemu na płycie CD musisz w BIOS'ie odszukać opcję Boot Sequence i ustawić w niej: "CD-ROM, C". Jeśli Twoja płyta nie umożliwia bootowania z płyty CD musisz posłużyć się specjalnie przygotowaną dyskietką startową. By ją utworzyć niezbędny będzie specjalny program i obraz dyskietki. Oba elementy znajdziesz na (pierwszej) płycie instalacyjnej Linuxa w katalogu dosutilis. Uruchom program rawrite i wprowadź nazwę pliku z obrazem (zwykle boot.img). Program zapisze dane na dyskietce, którą następnie możesz wykożystać do rozpoczęcia instalacji.

Jeśli instalujesz Linuxa na osobnej partycji, obok Windowsa musi zostać zainstalowany bootloader, czyli mały program (najczęściej LILO - LInux LOader), dzięki któremuu zaraz po włączeniu komputera będziesz mógł wybrać, który system ma być uruchomiony. Instalacją LILO zajmie się instalator Linuxa, jednak pamiętać trzeba o jednej rzeczy. LILO może mieć problemy z uruchomieniem Linuxa, jeżeli ten znajduje się poniżej 1024 cylindra. Problem dotyczy posiadaczy dużych dysków (powyżej 10 GB). Jeśli partycja Linuxa znajduje się poniżej tej granicy konieczne jest utworzenie gdzieś na początku dysku, dodatkowej, małej (ok. 50 MB) partycji rozruchowej montowanej w punkcie /boot.

Podczas instalacji konieczne jest skonfigurowanie tzw. konta root. Root (administrator) ma najwyższe prawa w systemie - może on dodawać/usuwać nowych użytkowników, nakładać na nich ograniczenia, dodawać/usuwać sprzęt lub programy dla wszystkich użytkowników. Będąc zalogowanym jako root możesz robić z systemem wszystko, ale możesz go również łatwo uszkodzić. Dlatego też najlepiej, jeśli będziesz korzystał z niego tylko wtedy, gdy to co chcesz wykonać wymaga takich uprawnień. Na co dzień najlepiej pracować będąc zalogowanym jako zwykły użytkownik. Oczywiste jest to, że nie powinieneś udostępniać hasła roota niepowołanym osobom.

Przedstawiam dwa sposoby przygotowania miejsca pod Linuxa:

Partition Magic itp.
Musisz przygotować dużo miejsca na dysku żeby stworzyć partycje linuxowe. Myślę, że 1GB-1,5GB powinno wystarczyć. Musisz utworzyć partycje linuxowe np. programem Partition Magic. Zwolnij więc te ok 1GB danych z partycji windowsowej (Operations/Resize-Move). Wystarczy tylko przeciągnąć w lewo tyle żeby uzyskać miejsce na Linuxa. Za partycją windowsową powinno pojawić się puste miejsce. Na nim utworzymy dwie partycje na Linuxa. Jedną większą (główną) i partycję "Linux Swap" na plik wymiany. Partycja wymiany powinna mieć wielkość dwa razy większą od ilości posiadanej pamięci RAM. Więc w przypadku 64 RAM-u powinna wynosić 128MB. Partycję linuxową "ext2" zwaną też "Linux Native" uworzymy na pozostałym pustym miejscu. Musimy teraz przesunąć ją na sam początek naszego dysku, bo w przeciwnym razie Linux nie uruchomi się. To już wszystko jeśli chodzi o partycjonowanie dysku. Zastosuj zmiany i poczekaj aż wszystko się utworzy.
b) Narzędzia linuxowe
Przed przystąpieniem do patrycjonowania programami załączonymi do dystrybucji zdefragmentuj dysk który będziesz dzielić. W niczym to nie zaszkodzi, a napewno zmniejszy ryzyko utraty danych. W każdej dystrybucji na płytce w katalogu dosutils jest program o nazwie "Fips". Służy on do zmieniania rozmiarów partycji windowsowych i tworzenia nowych. Używanie tego programu i innych zawartych na płycie wiąże się z ryzykiem, więc na wszelki wypadek można (a nawet trzeba) zrobić sobie backup ważnych danych. Oki, tyle teorii, teraz przejdźmy do praktyki. Urochom Dos-a i włącz program Fips. Po jego uruchomieniu powinien pojawić się w tabeli obraz naszego dysku (przedtem pojawi się ekran powitalny). Wpis z numerem 1 oznacza partycję C, a w ostatniej kolumnie jest napisany rozmiar dysku. Fips przeprowadza test na obecność błędów. Jeżeli jakieś wykryje, zakończy swoje działanie, jeżeli wszystko pójdzie ok poprosi o naciśnięcie dowolnego klawisza. Gdy program znajdzie wystarczająco dużo miejsca, zaproponuje utworzenie backupu. Trzeba odpowiedzieć twierdząco na to pytanie, ponieważ jeżeli coś pójdzie nie tak jak trzeba, będzie można odtworzyć starą partycję. Teraz trzeba podać rozmiar nowej partycji,(ustawia się strzałkami) aby zaakceptować trzeba nacisnąć "enter". Teraz widzimy nową partycję i jeśli wszystko jest w porządku naciśnij "C". Następnie aby odpowiedzieć twierdząco na pytanie "czy chcesz zapisać zmiany" naciśnij "Y". To już koniec roboty z Fipsem. Przerzuć się na Windowsa. Otwórz "Mój Komputer" i tam powinna znajdować sie partycja stworzona przez nas. Należy ją usunąć, ponieważ jest to "Fat" a nie "Ext2". Do tego może posłuzyć windowsowy Fdisk. Uruchom go poleceniem fdisk, znajdź tę niepotrzebną partycję i ją usuń. Teraz mamy puste miejsce przeznaczone na Linuxa. Uruchom ponownie komputer i załaduj instalatora linuxowego z płytki jeśli nic nie idzie przeczytaj w dziale "Instalacja" jak uruchomic instalatora z dyskietki. Po odpowiedzeniu na kilka początkowych pytań, dojdziemy do etapu tworzenia partycji dla Linuxa. Dysk C będzie tu oznaczony jako "hda1". Aby dodać partycję na wolnej przestrzeni należy nacisnąć Add/New. Trzeba podać rozmiar partycji i punkt montowania "mount point" będzie to "/" (ukośnik, bez cudzysłowa). Rozmiar: cały dysk minus podwojona wartość posiadanego RAM-u. Rodzaj: Linux Native. Po utworzeniu tej partycji należy dodać jeszcze jedną - Linux Swap. Znowu trzeba nacisnąć Add/New. Teraz rozmiar będzie wynosił podwojoną ilość RAM-u czyli np. 64MBx2=128MB. Ot i cała filozofia. Typ partycji to oczywiście Linux Swap - odpowiednik windowsowego pliku wymiany. Jeżeli się z tym uporałeś to gratuluję bo nie należy to do czynności łatwych.

Autor: Mandrake
Artykuł pochodzi ze strony Mandrake's Site



()

aktualizacja:


Copyright © 1999 - 2018 PORADY ToM'a
Wszelkie prawa zastrzeĹźone.